Daj Się Poznać 2017 – I’m In !

2
2

Z dużym zainteresowaniem i – co tu ukrywać – zazdrością obserwowałem zeszłoroczny konkurs Daj Się Poznać. Z zazdrością, bo sam miałem wielką ochotę wystartować, ale projekt który wtedy miałem na tapecie wymagał ode mnie pracy często po 10 i więcej godzin na dobę i to przez ponad 1,5 miesiąca. Jak to mówią “mierz siły na zamiary” – więc zmierzyłem i wyszło mi, że nijak nie dam rady sprostać regulaminowym wymaganiom.

W tym roku jest inaczej. Jest troszkę spokojniej.

Zdecydowałem się więc spróbować szczęścia 🙂

MOTYWACJA

Tego bloga założyłem już dawno temu. Nie da się ukryć, że cierpi on na klasyczny problem bloga uśpionego. Po części jest to spowodowane tym, że ciężko mi się zmobilizować do napisania czegoś, a po części tym, że nigdy nie zadbałem żeby tego bloga gdziekolwiek wypromować. Co za tym idzie, nigdy nie doczekałem się żadnego komentarza do mojej pisaniny (częściowo na pewno dla tego, że jest jej po prostu mało –  robi się więc zamknięte koło). Raz tylko zdarzyło się, że ktoś zainteresowany B4A, o którym napisałem, miał jakieś pytanie z nim związane i napisał do mnie maila.

Mam nadzieję, że DSP zmobilizuje mnie na tyle, że uda się złapać pewną rutynę pisania postów i uda się też nawiązać jakieś ciekawe kontakty. Jeżeli uda mi się ożywić tego bloga i znajdą się osoby, które będą go chciały czytać i czasem coś skomentować to będzie to dla mnie 100% sukces.

MÓJ PROJEKT

Długo przed wysłaniem zgłoszenia myślałem nad projektem, który będę rozwijał. Pomysłów miałem wiele. Od prostego, cross-platformowego systemu SCADA (zdecydowanie zbyt duży projekt), po grę z wykorzystaniem silnika Godot lub Haxeflixel. Stwierdziłem jednak, że warto chyba pojechać całkiem brzegiem szosy i wybrać technologie, o których wiem że są, ale nigdy nie zrobiłem w nich nic więcej poza “Hello world”.

 W szufladzie leży kupione ponad rok temu Arduino, które kiedyś wyjąłem z pudełka, odpaliłem program mrugający diodą i schowałem do pudełka. Pomyślałem więc: “czemu nie”.

Będę więc budował jeżdżącego robota. Robot nie będzie zbudowany z gotowego kit-u, aczkolwiek będzie składany z ogólnie dostępnych w sklepach elektronicznych komponentów. Założenie MVP jest takie, że będę mógł sobie posterować jeżdżącym pudełkiem ze smartfona. Założenie docelowe natomiast takie, że robot będzie miał w d..ie zamontowaną diodę laserową świecącą w podłogę i będzie się poruszał autonomicznie omijając przeszkody – powinien w ten sposób zapewnić rozrywkę moim trzem znudzonym kotom.

Chciałbym, żeby robot mieścił się troszkę  w nurcie IoT, będzie się więc komunikował po WiFi. Być może uda mi się zrobić również jakieś sterowanie bądź monitorowanie jego stanu przez przeglądarkę. Można by się też pokusić o połączenie z jakąś chmurą IoT – ale nie bardzo mam pomysł co tam ewentualnie rejestrować czy wizualizować.

Cóż… Do technikum elektronicznego nigdy nie chodziłem. O elektronice nie wiem praktycznie nic ponad program studiów informatycznych (które skonczyłem 10 lat temu). O Arduino nie wiem zbyt dużo. W Xamarinie jak do tej pory zrobiłem tylko “Hello world”. O IoT jak do tej pory tylko trochę czytałem. Znam się troszkę na elektrotechnice – na tyle, żeby mieć uprawnienia SEP. Programowaniem mikrokontrolerów bardzo lubiłem zajmować się na studiach, z tym że był to assembler dla 51-ki i było to już dość dawno.

Będzie fajna zabawa 🙂

2 KOMENTARZE

    • Dzięki za komentarz 🙂 Już wkrótce nowy wpis o doborze hardware. Również życzę powodzenia w konkursie 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here