Dlaczego nie lubię WinCC 7.2

0
10

Stare porzekadło, które mówi że „lepsze jest wrogiem dobrego” ma coś w sobie.

Jakiś czas temu wykonywaliśmy upgrade WinCC ze starych wersji (6.0, 5.0) do wersji 7.2. Wcześniej taki upgrade robiłem wielokrotnie z jeszcze niższych wersji (4.2) do wersji 7.0 i był on bezproblemowy – automatyczne konwertery w kolejnych wersjach bez problemu radziły sobie ze wszystkim łącznie ze zmigrowaniem archiwów.

Niestety w wersji 7.2 nie jest już tak różowo:
1. Za każdym razem po migracji do wersji pośrednich (jeśli są wymagane) należy projekt otworzyć w runtime i pozwolić zebrać przynajmniej jeden zestaw próbek (jakkolwiek durne by nie były) w przeciwnym wypadku baza się dobrze nie skonwertuje i w wersji docelowej może nie dzialać. O tyle o ile wersja 7.0 „żre” praktycznie wszystkie kompatybilne bazy od razu o tyle 7.2 nie. Niestety zapomniano o tym wspomnieć w manualach.

2. Konwersja polskich fontów w pewnych miejscach się udaje a w pewnych nie i trzeba je „rzeźbić na piechotę”

3. Jeżeli projekt jest chociaż odrobinę nietypowy, zawiera customowe obiekty, podpięte jakieś dll-ki itp. należy zapomnieć o tym, że dobrze się skonwertuje i trzeba będzie poświęcić X godzin na rozgryzienie co jest źle.

4. Kontrolki wykresów migrują się dziwnie. Podczas odświeżania wykresu i jego skalowania czasami pojawiają się dziwne zaburzenia nie mające odzwierciedlenia w danych archiwalnych.

W wersji 7.0 aż do SP3 żaden z powyższych problemów nie występował a rozwiązanie ich zajęło wymierną ilość czasu na obiekcie zwiększając koszty realizacji zadania.

Zakładam, że projekt wykonany od zera w wersji 7.2 nie będzie cierpiał na żadne z tych bolączek a wprowadzone usprawnienia ułatwią pracę – czemu jednak nikt nie przyłożył się do tego aby narzędzie do migracji przynajmniej porządnie przetestować ?

Może jak zwykle rozwiązanie pojawi się w kolejnym service packu …

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here